Zaległe zdjęcia, jeszcze śniegowe, bo u nas aktualnie śniegu brak. Święta bez śniegu to nie to samo, więc pozostaje nam tylko nadzieja na poniedziałkowy poranek skąpany w bieli!
Dzisiaj lub jutro zajrzę do zoologicznego. Prezenty dla zwierząt nigdy nie były u mnie zbyt kosztowne, planuję zakup frisbee lub "takiej fajnej piłki na patyku" - chodzi o piłkę z "wyrzutnią", no nie wiem jak to się nazywa, ale mam nadzieję że domyślacie się o co mi chodzi. Ważne, by patyk nie spadał po kilku metrach, tylko piłka po kilkunastu.
Coś mnie naszło z tymi patyczkami...
Nie wiem, czy jeszcze napiszę jakiś post do świąt, więc teraz życzę Wam wszystkiego najlepszego!












